Dzień Patrona

Pamiętamy o drodze ku niepodległości
24 października świętowaliśmy w naszej szkole Dzień Patrona- generała Józefa Dowbora Muśnickiego. Obchody połączone z upamiętnieniem 100-lecia odzyskania niepodległości oraz setnej rocznicy powstania wielkopolskiego były ważnym i podniosłym wydarzeniem dla społeczności szkolnej oraz lokalnej.Rano, odświętnie ubrani, stawiliśmy się w klasach, w których aktywnie uczestniczyliśmy w zajęciach o tematyce niepodległościowej. Przybliżyliśmy sobie sylwetki bohaterów z lat 1918-19, uczestniczyliśmy w quizach, wykonywaliśmy prace plastyczne, a także uczyliśmy się składać flagę narodową. W specjalnie przygotowanych pomieszczeniach szkolnych mogliśmy obejrzeć wystawy poświęcone wydarzeniom i bohaterom powstania. O godzinie 10: 00 z pełnym ceremoniałem wojskowym, prowadzonym przez żołnierzy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, uczciliśmy pamięć Patrona składając kwiaty pod Jego pomnikiem. Następnie udaliśmy się do sali gimnastycznej, gdzie uczestniczyliśmy w uroczystości zatytułowanej „Polskie drogi do niepodległości”. Prezentowaliśmy pieśni o tematyce wojennej i wolnościowej, recytowaliśmy wiersze poetów polskich, a nasi najmłodsi odtańczyli „Poloneza”. Podczas spotkania w sali gimnastycznej nagrodziliśmy uczestników licznych konkursów literackich i plastycznych zorganizowanych specjalnie na tę okazję. Po zakończeniu uroczystości mogliśmy też uczestniczyć w pikniku wojskowym przed szkołą oraz posilić się pyszną grochówką. Dzień Patrona w naszej szkole uświetnili przybyli goście: przedstawiciele władz lokalnych, wojska, instytucji poświęconych pamięci Generała oraz Powstańców Wielkopolskich, a także uczniowie i nauczyciele wielkopolskich szkół. Opiekę nad nimi sprawowali ósmoklasiści, którzy wzorcowo wywiązali się z przydzielonego zadania. To był bardzo pracowity, ale zarazem wyjątkowy dzień dla całej szkolnej społeczności i naszych przyjaciół.
Pamiętamy o naszych bohaterach i jesteśmy wdzięczni za to, że możemy podążać wytyczoną przez nich drogą w wolnym i niepodległym kraju.

W imieniu społeczności szkolnej
Michał Kokorzycki

Zbiórka kasztanów i żołędzi

Od 10 października dzieci z oddziałów przedszkolnych naszej szkoły dzielnie zbierały kasztany i żołędzie dla Nadleśnictwa Sieraków. Celem zbiórki było  zebranie jak największej ilości kasztanów i żołędzi, które przeznaczone będą na karmę dla zwierząt leśnych w okresie zimy. Udało się! Łącznie zebraliśmy 167 kg kasztanów oraz 36 kg żołędzi! W poniedziałek 22.10 odbyło się spotkanie z leśniczym, który opowiedział o swoim zawodzie i odebrał  zebrane przez nas dary dla Nadleśnictwa.

Karolina Kędziora

Katarzyna Jabłecka

Wychowawczynie oddziału 0a i 0c

Wizyta fizyka w zerówce

19 października oddziały przedszkolne naszej szkoły odwiedził Pan, który zawodowo zajmuje się dziedziną nauki jaką jest fizyka. Dzieci wprowadzone zostały w świat magii i tajemnicy związanej z powietrzem. Oddziały 0a, 0b, 0c aktywnie uczestniczyły w doświadczeniach przygotowanych przez naszego Gościa. „Zerówkowicze” dowiedzieli się m. in. jak strzelać samym powietrzem z kosza, co to jest powietrze stojące i naciskające, a także doświadczyli innych zjawisk fizycznych wykorzystujących powietrze.

Wychowawca 0c

Karolina Kędziora

Wycieczka do Powidza

W dniu 09.10.2018 Klasy 5a i 5c wyjechały na wycieczkę do Powidza. Jej głównym tematem było wojsko, lotnictwo, żołnierze i piloci. Całe dwie klasy zebrały się punktualnie o 7.45 w szatni na dole, aby następnie wyjechać w podróż na wojskowe lotnisko. Przejazd minął pomyślnie i szybko – po nieco ponad godzinie byliśmy już na miejscu. Gdy wjechaliśmy na lotnisko zastaliśmy naszego pana przewodnika – majora Marka Zmidzińskiego, który już za chwilę zaprowadził nas na pasy startowe. Gdy wyszliśmy z autobusu od razu weszliśmy na wieżę, by spotkać się z żołnierską strażą pożarną. Panowie strażacy opowiedzieli nam nieco o tym lotnisku, a gdy już skończyli mieliśmy niesamowite szczęście trafić na start samolotu o nazwie Herkules. Przy okazji startu Herkulesa na drugim i trzecim pasie do startu szykowały się dwa wielkie tankowce, ale niestety musieliśmy już iść do następnego punktu naszej wycieczki. Kolejną odwiedzoną atrakcją były pokoje żołnierzy i dziewięciometrowa rurę służąca do zjazdów strażaków na dół. Jeden z żołnierzy powiedział nam pewną ciekawostkę na temat jak szybko strażacy muszą się przygotować do odjazdu – okazało się, że strażak musi wstać, pobiec na dół, przebrać się i odjechać w zaledwie dwie minuty!!! Gdy już byliśmy na dole panowie zaprowadzili nas do stołu pełnego broni. Były tam karabiny duże i małe, pistolety, plecaki, bomby, torby wojenne i hełmy. Każdy mógł zrobić sobie z nimi zdjęcie lub je potrzymać. Potem pojechaliśmy autobusem do wielkich hangarów z samolotami, które są wykorzystywane do przewozu wszelakich towarów i przede wszystkim do akcji pod tytułem AKCJA SERCE, która zajmuje się przewożeniem organów do przeszczepów. Gdy przeszliśmy do kolejnego wielkiego hangaru zobaczyliśmy również ogromne śmigłowce MI-17. Jeden był ratowniczy, który był wyposażony do swojego zadania, a kolejne dwa były bardziej do misji zwiadu i przewożenia komandosów na misje. Następnie wróciliśmy pod wieżę, aby spotkać się z panem sokolnikiem. Sokolnik opowiadał nam o swojej pracy i trzyletniej samicy sokoła, która siedziała mu na ręce. Tylko po co sokół na lotnisku? A po to, aby odstraszyć ptaki mogące wlecieć w turbinę. Pan sokolnik miał jeszcze psy, które odstraszają sarny biegające po pasach startowych. Po spotkaniu z panem sokolnikiem pojechaliśmy do najważniejszego miejsca, a mianowicie do wielkiego hangaru. Ale to nie był taki sobie hangar, to był ogromny hangar! Gdy do niego weszliśmy ukazał się właśnie on – HERKULES, który z daleka nie wyglądał jakoś na giganta, ale z bliska był ogromny . Pomyśleć tylko, że tankowce, które widzieliśmy wcześniej z oddali były dwa razy większe! Gdy już byliśmy w hangarze pan opowiedział nam o Herkulesie i pozwolił do niego wejść. Po wyjściu z Herkulesa poszliśmy do spadochroniarni. Było tam suuuper!!! Pan opowiadał o różnych przypadkach w samolocie, pokazywał specjalne maski gazowe na wypadek ulotnienia się jakiegoś gazu i pozwalał je zakładać. Potem opowiedział nam o pontonie na wypadek popsucia samolotu, który pozwoli spokojnie dryfować na wodzie. Pod koniec pobytu w spadochroniarni była prezentacja jak się otwiera spadochron i choć niektórzy już to widzieli wcześniej, to i tak było super! Na koniec pan generał wręczył nam certyfikaty sympatyka bazy lotniczej nr 33 w Powidzu. A następnie szybko i sprawnie niczym komandosi ze śmigłowca MI-17 wróciliśmy do szkoły.

Borys Bąkowski uczeń klasy 5A

Wycieczka w przeszłość

W środę 10.10.2018r. wyjechałam z moją klasą VIb oraz VIc na wycieczkę do Gniezna. Zbiórkę mieliśmy w szkole o godz. 7.30, a wyjechaliśmy o 7.45. Podróż trwała ponad godzinę. Gdy dojechaliśmy na miejsce, to w pierwszej kolejności poszliśmy do Muzeum Początków Państwa Polskiego. Tam zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Nasza klasa poszła najpierw pooglądać trzy filmy dotyczące tematów historycznych oraz pozwiedzać muzeum. Poźniej nastapiła zamiana i poszliśmy na lekcję. Usiedliśmy na małych dywanikach i rozmawialiśmy o tym, jak powstawało państwo. Odpowiedzi na pytania pisaliśmy na karteczkach.Po tym zadaniu podzielono klasę na trzy grupy i wykonywaliśmy plakaty na temat początków państwa polskiego. Gdy skończyliśmy, każda grupa prezentowała swoją pracę.Po krótkiej przerwie na zjedzenie lodów poszliśmy do katedry. Bardzo mi się spodobało to miejsce.W środku dostaliśmy słuchawki, dzięki którym mogliśmy dobrze i wyraźnie słyszeć pana przewodnika. W katedrze zobaczyliśmy Drzwi Gnieźnieńskie. Dużo się o nich dowiedziałam, między innymi to, że jeden z symboli na tych drzwiach znajduje się na banknocie dwudziestozłotowym. Gdy zwiedziliśmy katedrę, pojechaliśmy do Ostrowa    Lednickiego. Jest to przepiekne miejsce, idealne do zwiedzania.Mieliśmy okazję przepłynąć promem na wyspę, aby obejrzeć tam stanowisko archeologiczne. Potem  autokarem szczęśliwie i bezpiecznie wróciliśmy do  szkoły. Wycieczkę uważam za bardzo udaną, a informacje zdobyte podczas zwiedzania wykorzystam na lekcjach historii. Warto było zwiedzić pierwszą stolicę naszego kraju.

Julia Kucemba- klasa VI b

 

Lusowo, 11.10.2018r.

Drogi Wiktorze!

Chciałbym opisać Ci  teraz klasowy wyjazd do Gniezna. Zebraliśmy się w  szatni o godz.7.30, wyjechaliśmy o 7.45. Gdy dojechaliśmy do Gniezna, pierwszym punktem naszego zwiedzania było Muzeum Początków Państwa Polskiego. Oglądaliśmy tam trzy krótkie filmy na temat początków naszej państwowości, podziwialiśmy rozmaite eksponaty  z tamtych czasów. Potem przeszliśmy do sali na lekcję, podczas której wykonywaliśmy mapę myśli  z replik różnych przedmiotów służących naszym przodkom. Następnie udaliśmy się  do Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Widzieliśmy tam trumnę św. Wojciecha oraz Drzwi Gnieźnieńskie wykonane z brązu. Składają się one z dwóch skrzydeł, które różnią się wysokością, grubością

i sposobem wykonania. Na drzwiach zostało umieszczonych 18 scen opisujących żywot św. Wojciecha. Gdy zwiedziliśmy katedrę, pojechaliśmy nad Jezioro Lednickie. Tam poszliśmy na prom i przepłynęliśmy na Ostrów Lednicki- największą wyspę na tym jeziorze.  Znajduje sie tam stanowisko archeologiczne oraz – od 1969r. – Muzeum Pierwszych Piastów. Potem  zadowoleni i pełni wrażeń wróciliśmy

do Lusowa. Na zakończenie mojego listu chciałbym zachęcić Cię do zwiedzenia Gniezna- pierwszej stolicy naszego kraju. Jestem pewien, że taka  historyczna wycieczka przypadłaby Ci do gustu.

Pozdrawiam, Patryk Walczak